fbpx

Za górami, za lasami
gdzie skowronek śpiewał cosik
w małej chatce, tuż przy lesie
żyła Anna. Ot Janosik.

Dość poczciwa kobiecina.
Z wilkiem w zgodzie zawsze żyła,
przez co losu Kaptureczka
oraz Babci nie dzieliła.

A i Jagę co Marysię
oraz Jasia upiec chciała
dnia każdego o poranku
słowem „witaj” pozdrawiała.

W okolicy wszystkie smoki
dobre serce Anny znały.
Wszelkie jej roboty ręczne
i kanapki podziwiały.

I Balbinka, i Kaczątko,
i Dziewczynka z Zapałkami,
Rumcajs i Dratewka – Szewczyk
z Anną byli przyjaciółmi.

Więc gdy przyszło święto wielkie
– Siedemnaste Urodziny
cały las ów dzień świętował.
A nazajutrz poprawiny.

I ja także – niecny Sylwek
chcę świętować razem z nimi.
Więc Ci w liście wierszyk piszę
gdyż nie mogę w odwiedziny.


Ani Krawaczek
Warszawa 17.03.1994