fbpx

Słuchaj mały Niutosławie
bo Ci ważne gadam rzeczy.
Bajek od dziś na noc dla mnie
ucz się pilnie jak należy.

Toć to wstyd, bym w kwiecie wieku
miał zasypiać bez powiastki.
Jeśli nie chcesz więc mieć grzechu
ucz się bajek. Popatrz gwiazdki

nigdy bajek nie słuchały,
więc się męczą w środku nocy.
A i potem przez dzień cały
świecą ich zaspane oczy.

Bierz się Gilu do roboty!
Brzechwę, Andersena czytaj!
To nie żartów letnich sploty.
Ucz się bajek, albo zmykaj.

Bo gdy skończy się cierpliwość
i już czekać mi się znudzi,
gniew sromotny się przebudzi.
Przyjdzie prosić Ci o litość.

Lecz już być za późno może.
Za daleko zajdą sprawy.
Z książką w łoże się położę…
efekt będzie nieciekawy.

Sam odczytam losy kaczki,
przykrzacznej, rzecznej dziwaczki.
Lepiej nie dopuść do tego.
Wybierz mniejsze z dwojga złego.

Wierzę, że mądrość odnajdziesz
czytać nocą mi zapragniesz.
I docenisz ten przywilej
by mi szło zasypiać milej.


Siostrze Ani.
Warszawa 26.09.1995