fbpx

Milczy.
Co raz częściej milczy.
A gdy mówi,
to nie wiele już można zrozumieć,
choć tak dużo ma do powiedzenia.

Nie słyszy
i nie rozumie go ten,
kto z milczenia czytać nie umie.

Słabość jest kontrastem tak silnym
wobec mocy słów, mocy ramion, mocy spojrzenia…
,,Musicie od siebie wymagać!”
Wymaga…

Milczeniu towarzyszyć może tylko cisza
i ból wzruszający do głębi,
jak nieba szlochanie spływające zdrojami
po zboczach góry Moria.

Jakże wiele nas nauczył…
Teraz coraz częściej milczy,
ucząc nas towarzyszenia
i ciszy…

Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy
I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy
Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!
Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem,
(Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę
Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę
I zaraz mogłem pieszo do Twych świątyń progu
Iść za wrócone życie podziękować Bogu),
Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono.

Umiłował Cię,
Najświętsza Matko.
Umiłował Cię,
nasz Święty Ojciec.


Mojej 31-miesięcznej Dziewczynie
Warszawa, 26.01.2005.