Na skrzyżowaniu alei Wyzwolenia i Nadziei
nieprzejednane światło
jak krew – czerwone.

Tam, gdzie On, iść nam teraz nie można.
To jest jego godzina,
nasza jeszcze nie nadeszła.

Ale przyjdzie… jak złodziej!

Umrze wtedy wszystko, co złe, stare i brudne.

I zdawać się będzie,
że umiera też wszystko co dobre, piękne i czyste.

Lecz tak będzie tylko przez chwilę.

Potem, niby ziarno rzucone w ziemię,
wyda plon stokrotny.

A na skrzyżowaniu alei Wyzwolenia i Nadziei
zapali się upragnione światło – zielone.


Święta Wielkiej Nocy
Warszawa 22.04.2000.