fbpx

Już nie smuć się świecie, że szczęście bez nogi
niezdarnie kuśtyka po wzgórzach zmartwionych.

Co jest – niech zostanie,
co będzie – poczeka,
co było… nieważne…

Niemądrze snuć treny marzeniom święcone,
gdy znów rzeczywistość się w stajni ukrywa.

Na święta Bożego Narodzenia
Warszawa 22.12.2001.