fbpx

Że też zwykłe sprawy, tak się komplikować muszą.
 Czy to igły takie duże, czy też widły małe?
 I umęczą te zmyślenia mnie a potem Ciebie
 nim odpowiedź się pojawi, a wraz z nią – wytchnienie.

Lecz już znam ja swe zapędy. Brnę gdzie sprawy dziwne.
 I pytania stawiam proste, choć odpowiedź trudna.
 A Ty mówisz, że mnie lubisz – za co, nie pojmuję.
 Ale wiem, że Cię z wdzięczności całą obcałuję.

Magdzie, w okresie trudnych rozważań
Warszawa 6.10.2002.