fbpx

Gdy słów brakuje, serce niech powie
więcej w nim Prawdy, niżeli w głowie.
Więc Ci napiszę, żem jest Ci wdzięczny:
za wieczór, który tak był tanecznym,

myśli wymianę podczas rozmowy,
możność odejścia gdym miał powody,
pobyt gościnny w liceum progach,
powrót gazikiem, a nie na nogach,

za Anię, Zenka, Wiolę, jej chłopca,
wdzięk poloneza i twego chłopca,
za Abrahama i jego Olę,
za dobre żarcie, w normie kapelę

i za Justynę, Monikę, Darka,
Grześka – Prezesa i Grześka – Jorge’a,
małą Agnieszkę i całą resztę
tego, co teraz w sercu swym mieszczę.

A nade wszystko, za Ciebie Gusia –
dziewczynko, która serce me wzrusza,
za Twoją dobroć, szaloność Twoją.
Byłaś studniówki radością moją.


Bogusi Borczon po studniówce.
Warszawa 28.01.1998.