Poranek

Nie znam świata prostego,
jasnego jak słońce,
bez kantów, na których promienie kierunek zmieniają.
Rozproszyła się prostota i oczywistość
i chce ten, kto nie chce,
a mówi, kto milczy.

Jest sól ziemi i sól w oku
i światłość na oświecenie już nie tylko pogan.
Ciemność jej nie przyćmiewa
choć mrok ziemię ogarnął
i ciszy na ulicach od dawna nie słychać.

Tak, tak, nie, nie…
A kto powie – nie wiem?
I w co się zamienia nieznanego poznanie,
gdy czar tajemnicy umyka?

Zawahał się słowik o wczesnym poranku
nie wiedząc, czy czas już by śpiewać.


Agnieszce Olak
Na Piwniczne Świętowanie
Warszawa na 21.01.2004.