fbpx

Za wieczór, noc całą i dzień do piętnastej,
za taniec, słodkości i długie rozmowy,
za uśmiech i fotel, obiad przy stoliku,
herbatę w kawiarni i spacer czadowy.

Cudowne „już chodźmy” w sklepie muzycznym,
balony nad ranem, nowe znajomości,
za wielką cierpliwość gdym spóźnił się … „trochę”,
„za rok znów matura” co w sercu mym gości.

„Kasztany” i kieckę, co kręci się w koło
i Izę, i Arka, i Wojtka, i innych,
buziaka na koniec, szaleństwa na sali
i pana z gitarą, moc przebojów słynnych.

I wszystko co z tymi dwoma dniami związane
co wokół studniówki się obracało,
w sercu radością zaowocowało
i w naszej pamięci na zawsze zostało.


Ewie Sarnackiej
tuż po studniówce w Łomży styczeń 1994