fbpx

Nic jak dawniej

Zbudziłeś, mój drogi, zapach mchu nad ranem
i już nie masz odwrotu – buty zdjąć Ci trzeba.

Spłoszyłaś, ma dobra, ciszę bzów rumianych
i już nie jest jak przedtem – teraz musisz już śpiewać.

Pchnąłeś kamień ze stoku wprost w lawiny objęcia
i już jej nie zatrzymasz zanim ziemię okryje.

Tchnęłaś miłość w motyla, gdy ku słońcu się wznosił
i już jej Ci nie zwróci… on dla nieba już żyje.

Nic nie będzie jak przedtem. Wiatr dziś w sadzie zabłądził
i już go nie odróżnisz od zapachu czereśni.

Nic nie będzie jak dawniej. Słowik ciszę ugościł.
Nie dosięgnie Twych uszu dźwięk samotnej już pieśni.

W myśl zasady jedności, wszystko będzie podzielne.
W myśl zasady wolności, wszystko będzie oddzielne.

W imię prawa równości – biorę nie mniej niż daję.
W imię prawa miłości – zawsze więcej oddaję.

Bo zbudziłeś, mój drogi, zapach mchu o poranku.
Bo okryłaś śpiewaniem ciszę bzów w swoim wianku.


Uli Maciejczuk i Krzysiowi Pietrasik
Bo poznali i uwierzyli miłości…
Niegów, 29.12.2001.