fbpx

Przestraszyłaś się ma Piękna
gdym Ci niebo chciał na ziemię ściągnąć,
bo tam żenić się nie będą,
ani dzieci rodzić…

Nie bój się Siostrzyczko moja
nie uczynię tego.
Bo nie w mojej mocy czynić,
co nie w ludzkiej mocy.

Nieba nie da się na ziemię
ściągnąć tak jak deszczu,
bo zbrudziły by się perły
leżąc w świń korycie.

Niebu trzeba ziemię oddać,
wturlać ją z mozołem,
kształt nadając swym pragnieniom
piękny, czysty, święty…

Jeśli tylko nam się uda
wyrwać z brudu ziemi,
jeśli w sobie pokonamy
niskich lotów rządze.

Jeśli dobrze zrozumiemy,
czym jest wędrowanie,
kto jest celem, a kto środkiem,
czym jest dom, czym droga.

Jeśli zgody w nas nie będzie
na ciasnotę serca,
jeśli ,,Nie” i ,,Tak” zabłysną
niedwuznacznym światłem.

Jeśli cieszyć się będziemy
pięknem po za nami,
jeśli zachwyt szczery wzbudzi
dzieło rąk nie naszych.

Jeśli mężnie śmierć przyjmiemy,
młodszą siostrę życia,
jeśli wolność od wszystkiego
i od siebie samych – pokochamy…

To nie będziesz już się bała,
kiedy w moich oczach
ujrzysz miłość rozdawaną
wszystkim córkom ziemi.

Dziewczynie o Śmiechu jak Słońce
W drodze z Warszawy od Ostrołęki
29.06.2002.