Bez odwrotu ta droga!

Czy to smutne? Nie sądzę.
Czy niepewne? Z pewnością.
Czy to trudne?

A któż z tych co nią nie szli
rzec tu może cokolwiek?

A jeśli nawet może,
to kto tego z uwagą i wiarą wysłucha?

Naiwny,
co mu uczciwość od złota cenniejsza?
Głupiec,
co raz słowu danemu wiernym pozostaje?
A może Szaleniec,
który wbrew światu jarzmo miłości na siebie nakłada?

Kto ma uszy niech słucha:
„Szczęście raz wybrane
ciągle wybierać trzeba!”

By Wam tej Błogosławionej Naiwności,
Wielkodusznej Głupoty i Świętego Szaleństwa
nigdy nie zabrakło
z serca wam życzymy.


Ani i Mariuszowi Szewczyk.
Ostrołęka 24.04.1999.