fbpx

Że wdzięku Niebiosa poskąpić Ci zapomniały,
to kwestia powszechnie już znana.
Któż, jak Ty, Biskupa witać umie,
lub słodkością wyrobów serce uraczyć?

Rozsypał przy Tobie Pan Bóg swe wonności,
lecz Tobie już trzeba je skrzętnie pozbierać,
jak kwiaty najmilsze we wianek poplatać
i oddać… by świat już nie Tobie,
lecz Jemu cześć oddał.

Zna On serce Twoje.
Zna i myśli skryte.
Wie, gdzie się zaczynasz
i gdzie kres jest Ciebie.

Widzi, co jest kruche,
a co mocno stoi,
kim najpiękniej jesteś,
a kim być nie umiesz.

Widzi też dość jasno,
kim byś stać się chciała,
widzi też tę Jagnę,
którąś zapomniała.

Widzi…
– jak sokół swe gniazdo,
gdzie pisklęta złożył.

Jakże więc mam milczeć
w ten dzień tak szczególny,
gdy Twego istnienia dar w Niebie świętują?

Jagna! Lat nam żyj już pięćset!


Anecie Binkowskiej
z okazji urodzin
Warszawa, 30.01.2003.