fbpx

Zaprzeć się nogami mocno o ziemię
        i niewzruszenie, jak skała, śpiewać
        tę samą, choć zawsze inną pieśń –
        żeś piękna i warta jest tego,
        by życie swoje Twojemu powierzyć.

Uchroń mnie Święty od tej niewierności,
        co płaszcz zatroskania o innych przywdziewa.
        Ochroń przed pychą, co piękno wszelakie
        we własnych ramionach jest skłonne zadusić.
        I broń przed wiernością swej własnej głupocie,
        co w próżnym poklasku szczęścia poszukuje.

Magdalenie Szczepańskiej
Warszawa 11.12.2002.