fbpx

Nie ciche i śmiałe stukanie
w drzwi dobrych odludzi domu.
Serdeczność przez dziurkę zagląda
i klamka za serce aż chwyta.
Klucz z ręki na ziemię wypada,
by spadło nam z nieba zmyślenie,
że dzień choć się nowy zaczyna,
to nocy wciąż tli się wspomnienie.


Łukaszowi Dzierżanowskiemu
Warszawa, noc 15-16.10.2003.