fbpx

Czterdzieści lat minęło odeszło w cień,
czterdzieści lat i jeszcze jeden dzień
– szczęśliwy.
Na drugie tyle teraz przygotuj się,
a może i na trzecie, któż to wie?
Bo świat wciąż Ci roztacza uroki swe
i czeka żeby brać.
Na karuzeli życia pokręcisz się,
byleby tylko nie za wcześnie spaść.
A gdy Cię czas pogania,
śmiej się z tego drania,
bo masz czterdzieści nowych lat.

Bo tak mówiąc szczerze,
ja tam w to nie wierzę,
by Cię smutek ściągnął w dół.
Hardość ducha prężna,
łapa wciąż siermiężna,
to nie krowa tylko wół.

Czterdzieści lat minęło, to piękny wiek,
czterdzieści wartkich lat i jeden dzień
– gorliwy.
Na drugie tyle teraz przygotuj się,
bo może nie być lekko, któż to wie?
Choć świat wciąż Ci roztacza wdzięczności swe
i czeka, żeby brać.
W ten wir ulotnych uciech nie wkręcaj się,
masz w prawdzie życia swego wiernie trwać.
A gdy Cię ktoś przegania,
przodem puszczaj drania,
masz mieć czterdzieści zdrowych lat.

Niech mnie wesprą święci,
ja tak ku pamięci,
Twą poczciwość śpiewać chcę.
Razem ze mną Czuby,
niosą swoje luby
i otwarte serca swe.

Czterdzieści lat minęło, nie międol się,
czterdzieści lat, i min, i beknięć też,
i tego.
Na czwarte tyle teraz nie szykuj się,
w Niebie nie będą wiecznie czekać Cię.
Bo czas wciąż Ci wyznacza wyzwania swe
i chce by siebie dać.
Na karuzeli wiary rozkręcisz się,
z nadzieją by w miłości ręce wpaść.
A gdy Cię czas przegoni,
wypuść wszystko z dłoni
bo masz czterdzieści wiecznych,
szczęśliwych i bezpiecznych,
na Świętej Górze wiecznych lat.


Dla Ciunia Tomka
Kielce, 7.11.2003.