fbpx

Jak wschód z zachodem,
Jak dusza z ciałem
Tak się święte ze świeckim w rozwodach lubuje.
Dlaczego?
Miłość do poranka gardzi pełnią nocy,
A z zachwytu nad zmierzchem nie wypływa pochwała południa.
Krzyż na ratusz siłą by wepchali ci,
Co rozsądku świata dostrzec nie potrafią,
A pierzaste koguty, co na górze siedzą
Drwią z nieratuszowej prostoty Krzyża.
Czy w tym mądrość i troska,
Czy w tym korzyść człowieka?

Mam przemówić do tego,
Co myśli inaczej.
Czy na pewno tak myśli,
Czy mu tylko wygodniej,
Że się w drodze ku dobru nie z lekka różnimy?

Błogosławieni Ci, co odnajdują drogi przejścia.


Mojej 43-miesiecznej Dziewczynie
Warszawa, 26.01.2006.