fbpx

Miałaś ponoć być ,,ósemką”
śliczną panną bez chłopaka,
a tu cosik mi się zdaje lekko,
że się robi mała draka!

Miesiąc ósmy dzisiaj mija,
Ty nie mówisz – ,,ja niczyja”.
I co gorsza się zanosi,
że o rękę Cię poprosi.

Ale wsypa! Kto to widział?
Kto ów rzeczy bieg przewidział?
W czyjej głowie owe wieści
mogą się w całości zmieścić?

Nie wiem, kto w tym palce maczał,
że zamysły swe wyznaczał
ścieżką tak niespodziewaną,
jednym słowem niesłychaną.

Mniejsza o to, czy to ważne?
Fakt, że sprawy są poważne,
wręcz życiowe, rzec się pragnie.
Bardzo ładnie, bardzo ładnie!

Z drżeniem głos swój więc wytężam,
siły wszystkie w sobie sprężam
i choć myśl onieśmielona
ją wyrażę, zanim skona.

Słuchaj teraz więc z uwagą,
przyjmuj słowa te z powagą,
i rozmyślaj o tej treści,
która w nich się cała mieści.

Że do cmoków pierwszy staję
jest wiadomym, jak się zdaje,
przejdę więc do sedna rzeczy,
kto rozumie niech nie przeczy.

Bardziej niż w Twe śliczne oczka,
bardziej niż w miejsce na smoczka,
bardziej niż w Twe uszka małe,
bardziej niż w Twe brzucho całe,

nawet bardziej niż w kolana,
bardziej niż w komórkę z rana,
bardziej niż w Twą szyję, w głowę,
w zakazaną mi połowę,

Bardziej niźli w Twoje stopy,
w plecy wcale nie dla hecy,
bardziej niż w Twą czułą rękę…
chcę dziś cmokać Cię w ósemkę.

Mojej Ulubionej Dziewczynie
w 8 miesięcy od
Warszawa 26. 02. 2003.