Ojcostwo to męskość, która daje, chroni i kształtuje życie.

Przychodząc na świat mężczyzna jest synem, czyli tym, który otrzymuje życie, który jest ochraniany i kształtowany. Wpisane w jego ciało, serce, rozum i duszę odwieczne prawo natury wyznacza mu kierunek wzrostu, kierunek dojrzewania.

W całej naturze dojrzałością określamy zdolność do pomnażania życia. Drzewo, które nie jest w stanie rodzić owoców nie jest dojrzałe. Zdolność do pomnażania życia jest wyznacznikiem dojrzałości natury. Jest więc również wyznacznikiem dojrzałości mężczyzny.

Dojrzałość mężczyzny jest więc stanem zdolności do pomnażania życia na płaszczyźnie ciała, serca, rozumu i duszy.

W kierunku dojrzałości, w kierunku zdolności do pomnażania życia pierwsze zwykle wyrusza ciało. Proces dojrzewania ciała dokonuje się samoczynnie, bez udziału woli mężczyzny. W tym czasie serce, rozum i dusza oczekują na decyzję. Ich rozwój uzależniony jest od wyboru mężczyzny, od decyzji jego wolnej woli. Jeśli mężczyzna chce – pozwoli im dojrzeć, jeśli nie, pozostaną w stanie niezdolności do pomnażania życia, w stanie niedojrzałości.



 


Pobież za darmo:



 

Dojrzewanie serca, rozumu i duszy jest zawsze związane z wysiłkiem. Dlatego mężczyzna by ów wysiłek podjąć musi widzieć w tej dojrzałości jakąś wartość, jakiś dla siebie pożytek. Zdolność do pomnażania życia nie jest wartością samą w sobie. Ta zdolność staje się wartością wówczas, gdy faktycznie to życie pomnaża.

Mężczyzna nie podejmie wysiłku kształtowania w sobie zdolności do pomnażania życia na płaszczyźnie serca, rozumu i duszy, jeśli zakłada, że tej zdolności nigdy nie wykorzysta. Taki wysiłek byłby wysiłkiem zmarnowanym. Mężczyzna więc musi zapragnąć faktycznego pomnażania życia, by taką zdolność w swoim sercu, umyśle i duszy wypracować. Innymi słowy, musi zapragnąć być ojcem. Musi zapragnąć stać się nie tylko tym, który jest zdolny, ale tym, który faktycznie daje, chroni i kształtuje życie. Wówczas dojrzałość będzie pragnienia tego realizacją.

W tym sensie, na płaszczyźnie serca, rozumu i duszy dojrzałość mężczyzny, czyli zdolność do pomnażania życia utożsamić można z pragnieniem i możliwością bycia ojcem. Ojcostwo staje się więc miarą dojrzałości mężczyzny. Mężczyzna jest tym bardziej dojrzały, im bardziej jest ojcem, im bardziej daje, chroni i kształtuje życie.

Kryzys ojcostwa jest więc zawsze kryzysem męskości: kryzysem męskości, która poprzestaje na dojrzałości ciała, która rezygnuje z walki o dojrzałość serca, rozumu i duszy, która godzi się na ich chłopięcy kształt.


Zapraszam do subskrypcji Newslettera!


– Sylwester Laskowski