Nie mów nic

Proszę Cię, nie mów nic, czego już światu objawić nie wolno. Z prostoty serca napełnij ten kielich, którym chcę gasić pragnienie. Daj poznać niezwykły smak życia, który w zwyczajnym się kryje oddaniu i cichej modlitwie milczenia, której się przerwać nie godzi. Więc nie mów. Na cóż te słowa, co pod ciężarem treści nie chcą upaść […]

Nie i pokoje

Ta, co ze skały strumieniem mocnym, ożywczym wypływa, z siłą tak wielką, że belki najcięższe – jak wiatr drobne drzazgi – z lekkością unosi i rzuca jak plewy daleko, aż tam, gdzie ich oko już dostrzec nie może, ta nie jest owocem uczucia. … Poczułem zapach świetlistych stokrotek, rumianych pani lśniących w blasku słońca. O […]

Przemiana

Skrytym myślom czas nadaje kształty jasne i przejrzyste. Niewiadome w wiadomym miejsce swe znajduje i pytań tych samych zadawać nie trzeba. Nowego imienia szukam dla tych rzeczy, których znaczenie już się przedawniło i unieść nie umie treści w nich zawartych. A treść rośnie w oczach, jak syn. Lecz nie pytam mniej. I nie jestem pewniejszy […]

Przedsionki

Znałem już to odczucie. Wspomnienie futrzaków żywcem ze skóry odzieranych rozdarło i mego spójność ciała. Teraz szło o człowieka. Sine oczy, wargi rozgryzione i ów charczący głos, co duszę ciału chciał wydrzeć (zwykle, to ciało się duszy odbiera). Obraz, co miał być dowodem powalił mnie z nóg. Zadziwiające uczucie trwogi… Patetyzm słów jedynie pomniejszy realność […]

Baran

Wiedziałeś, że choć zawile, to mówię sprawy jasne i proste, niewygodne i nie pasujące do uszu bardziej ciasnych niż brama. (Rozum zwiedziony życiem, kierunkiem nauczania, rodzi stereotyp i zdolność słyszenia prawd jednostronnych. Słyszałeś obie… Mam pewność.) Rozumiałeś, że się nie mylę, że dowodzę słuszności, którą sam się kierujesz. Owce wiodłeś inaczej… Nie twierdzę, że poszły […]

Bez pożegnania

W krzywej wieży fajni ludzie o fajnych rzeczach fajne prowadzą rozmowy. Wieża o krzyż oparta i stułą kamienie związane. Pod krzyżem zezowaty. Głowę zadziera w górę i sepleni w sercu, nieczysto i nierówno, że nie tak… i że miejsca na nowo – jak kulawy – szuka. Trzy lata doglądałem kwiatów Przyszedł. Bez słowa, patrząc w […]

Migałkom

Takie to nasze – człeka wędrowanie. Zaproszeni do pełni wszechogarniającej jedności, ponad granicą samomyślenia, samoprzeżycia i samoczynienia. Nic bez siebie, nic wbrew sobie, wszystko ku większej chwale Tego, Który Jest i jest Komunią. Jedność jako cel i inspiracja, jako sakrament tej Miłości, która nie przestała być wierna. Z niepierwszym dobrym słowem i z nieostatnią modlitwą, […]

Szukałem Was

Z sinych palcy i bezruchu tryska płomień gorejący. – Szukałem Was. Niczym jednej, zagubionej, niczym ojciec – syna szukałem Was. Z piedestałów na bezdroża, z blasku śmierci, w mroki życia… stanął Pan nad brzegiem. Szukał ludzi. – Pozwólcie takim przychodzić do mnie! Do nich należy… Do nich należę. Jeśli się nie staniecie… Spojrzał Pan na […]

Odszedł Pasterz od nas

Wiesz, że za Tobą pójdę. Jak szczeniak za swą matką pałętał się będę po ścieżkach, które wydeptały Twoje stopy. Nie trzy razy się zaprę. Ale to nic. To nic. Ty wiesz, że Cię kocham. Jak za głosem ojca piszczał będę cicho z tęsknoty, i merdał nieskoordynowanie ogonem na myśl, że niedługo Cię spotkam. Wtedy podziękuję, […]

Wysłannicy nieba

,,Anioł” Utulił serdecznie, ochraniając skrzydłem przed żarem słonecznego południa. Nazbyt mocno świeciło jak na ową porę. Trawa jeszcze tak wątła, kwiaty dopiero wschodziły. Nie czas, by im słońce o sobie mówiło. Drugim skrzydłem przed deszczem chronił. Kryształowe krople, co mogą dać życie, nie w czas druzgoczą doszczętnie. Więc chronił przed światłem i życiem. ,,Rzeźbiarz” Wpatrywał […]

Ku bliskości wędrowanie

Podejść chciał bliżej ten, co chodzić nie umiał, a pragnął być blisko. – Ślisko – westchnął ciężko odnalazłszy ziemię tuż przy swoim ciele. Upadł razy wiele. Smak – bez owocu, owoc – bez drzewa, drzewo – bez ziemi, którą trzeba orać pługiem droższym niż czas przepędzony na niczym. Głupim ten, kto na smak ów tak […]

Chwała imienia

Na własną modłę i na własne szczęścia zagubienie gubi człowiek modłów cel i godne imię. Zwątpienie. Tęsknota za dobrem i za szczęściem bez granic. Zapomnieć się w miłości, a zapomnieć o miłości to dobrze wymierzona niespełnienia tęsknot granica. Nie nam, lecz Jego Imieniu chwałą niech będzie spełnienie. Agnieszce Z… Imieninowo Warszawa, 24.01.2004.  

Poranek

Nie znam świata prostego, jasnego jak słońce, bez kantów, na których promienie kierunek zmieniają. Rozproszyła się prostota i oczywistość i chce ten, kto nie chce, a mówi, kto milczy. Jest sól ziemi i sól w oku i światłość na oświecenie już nie tylko pogan. Ciemność jej nie przyćmiewa choć mrok ziemię ogarnął i ciszy na […]

Nieprzystaje

Nieustanne pytanie, nurt mocny, wyniszczający – jak? Wiatr wieje z wielu stron i wiele spraw apeluje o uwagę. Uważam. Jak chyba nigdy dotąd – jestem uważny. Odpowiedź nie przychodzi łatwo, wie o ty każdy, kto umie pytać. Miłość nie jest z tego świata, a nam w tym świecie trzeba żyć. Jak? Milczeniem wiatru otulam tęsknoty […]

Bożonarodzeniowy

Ty się chyba naprawdę nigdy nie zmieniasz? Czy Cię chcą jak pasterze, czy nie chcą jak Herod – przychodzisz, przemieniasz… Oblicze wołów i stajni na nowo malujesz Nowiną Nienową, że pokój od woli naszej zależny. Gloria nie dla nas, my ją mamy śpiewać gdy chóry anielskie milkną ze zdumienia. Niech wielcy się korzą przed gwiazdą […]

Nie może

Nie pytam o zdanie tych, co się nie znają. Dość już słuchania słów próżnie nadętych. Nie pytam o zdanie tych, którzy przegrali. W goryczy na próżno jest szukać nadziei. Zapytam o drogę wędrowców zwycięskich, mężów pełnych mocy i szczerej prostoty. Zapytam o światło starych latarników, znawców mórz wzburzonych i zacisznych portów. Zapytam o słowa milczące […]

Czterdziestolatek

Czterdzieści lat minęło odeszło w cień, czterdzieści lat i jeszcze jeden dzień – szczęśliwy. Na drugie tyle teraz przygotuj się, a może i na trzecie, któż to wie? Bo świat wciąż Ci roztacza uroki swe i czeka żeby brać. Na karuzeli życia pokręcisz się, byleby tylko nie za wcześnie spaść. A gdy Cię czas pogania, […]

Znocne Zmyślenia

Nie ciche i śmiałe stukanie w drzwi dobrych odludzi domu. Serdeczność przez dziurkę zagląda i klamka za serce aż chwyta. Klucz z ręki na ziemię wypada, by spadło nam z nieba zmyślenie, że dzień choć się nowy zaczyna, to nocy wciąż tli się wspomnienie. Łukaszowi Dzierżanowskiemu Warszawa, noc 15-16.10.2003.  

Na trudną drogę

Zachwieje się nadzieja pokładana w człowieku, jak szmata w czereśni gałęzie wplątana, co odstraszać miała owocu soczystego żądne szpaki, gdy wiatr jesienny powieje. Umilknie zachwyt nad słońcem, gdy to grzać już mocno nie będzie. Tak samo jak wtedy, gdy moc ich promieni trudno było znosić zatęsknisz za porą, której właśnie nie ma. Miłość w bólu […]

Jak Mała Tereska

Piszczała Tereska za Swym Ukochanym i wszędzie Go chciała w swym sercem oddanym zabierać ze sobą jak skarb ceny wielkiej, by czułość okazać przy okazji wszelkiej. Więc brała Go tam, gdzie ją mile witali i tam, gdzie z jej wzrostu małego się śmiali. Brała, gdzie lubiła przebywać samotnie i tam, gdzie być przy kimś nie […]

Na dobry początek drogi

Tulą się słowa niepierwsze do serca i myśl wyszukują właściwą. Czym jest? Czym? ,,Opuścić siebie i stary świat…” Nie wystarczy! Bronić przed światem i przed sobą samym tej prawdy, żeś wart jest miłości. Żeś warty jest życia! Bożego! I mego… ,,Serce na Krzyż! Na Krzyż!” Nie szukaj tu żartu. Jeśli chcesz, abym szczęścia Ci życzył, […]

Ojcowskie życzenia

Widzę. Widzę jak odchodzisz, by prosić Najświętszą o życie święte i bez skazy – co dzień. Widzę. To dobry znak, nie zważać na to, co mówią i myślą inni – choćby najświętsi. To dobry znak. Męstwo! Jak wilk, co w stadzie ścieżek swych nie gubi, Jak orzeł, co w górę wznosi się samotnie… Miłość na […]

Ty i ja.

Z dniem każdym powracać do tych poszukiwań – gdzie, jak i czym jest? Wplątane jej losy w naszych dni mijanie. Zwyczajna i niezwykła! Prosta… i tak trudna. Pokochać tak bardzo, by siebie zatracić! Uwalniać, wyzwalać i cieszyć się pięknem! Pokorą jak wodą swą twarz wciąż obmywać i śpiewem wychwalać już nie swoją chwałę. Jestem dla […]

One

Różane, maślane, kwitnące, pachnące i te, tak zwyczajne jak kwiaty… Te małe i duże, te chude i grube i te, co sikają na raty… O włosach jak jedwab i krętych jak życie, i te, którym czas biegł zbyt szybko… Promienne, wiosenne, pogodne, ozdobne i te, które smucą się tylko… Łagodne jak lwice, cichutkie jak żaba […]

Proch i Pył

Ty Jeden od dobra odstąpić nie umiesz. Niewzruszenie trwasz i jesteś. Mnie myśl moja zwodzi. Sobie się przymilam, a potem boleśnie jestem sobie przykry. Najczystsze wód zdroje umiem zmienić w bagno, a zwykłym kałużom pieśni bym wyśpiewał. Czym jestem sam z siebie? Gdzie siebie odnajdę, jeśli Ciebie w stworzeniu szukać chciał nie będę? Gilczkowi Środa […]

Dla Jagny życzliwe słowa

Że wdzięku Niebiosa poskąpić Ci zapomniały, to kwestia powszechnie już znana. Któż, jak Ty, Biskupa witać umie, lub słodkością wyrobów serce uraczyć? Rozsypał przy Tobie Pan Bóg swe wonności, lecz Tobie już trzeba je skrzętnie pozbierać, jak kwiaty najmilsze we wianek poplatać i oddać… by świat już nie Tobie, lecz Jemu cześć oddał. Zna On […]

Święty?

Tak ciężkie Twe słowa, tak rwą spokój w środku i gniotą… gniotą. Czy pycha się kruszy, czy złość słuszną wzbudzasz? Nie wiem. A smutek powstaje na nowo do życia. Ślady, które bolą. Pamięć, która krzyczy. Przebaczenia jak lekarstwa trzeba? Czy kurczę się w sobie, czy w bólu powstaję, gdy klecisz tak słowa jak święty? Warszawa, […]

Nie wiem

Wdzięczność przybiera różnobarwne kształty. Jak rosa o świcie – się mieni w kolorach odblaskiem swej siostry barwnowłosej tęczy. I nie wiem doprawdy, który dziś mam wybrać za Twoją serdeczność zwróconą w mą stronę. Wiolka! Jak ja Cię nie lubię! Wioli Prachnio Warszawa, 19.01.2003.  

Na zbolałe kolana

Zbudź na nowo ufną wiarę, żeś nam bliski i życzliwy. Daj cierpliwie tulić ból oczekiwania. Ilonie – Izia Warszawa, 19.01.2003.  

Najdłuższy z tygodni

Mknijcie chwile jak rumaki, Szybciej, szybciej… pięknie! Niech powróci w utęsknione drżeniem śniące ramiona. Agnieszce Olak Warszawa 19.01.2003.  

Gdy

Gdy pałka zbyt ciężka, a czapka przyduża, Gdy szczęki kajdanek rdzewieją od deszczu, Gdy lizak z mandatem zielone z czerwonym Jak ślepy kierowca okrutnie mieszają, Gdy pasy rozpięte, a światła zgaszone, A radar pijanych znów robi w balona, Gdy korki na rondzie minimalną prędkość Mają gdzieś tak samo, jak przechodnie pasy, Gdy pies nie chce […]

Tobie

Zasmucam się czasem smutnymi rzeczami, a potem mi papla ów smutek do ucha, że słaba ma wola, a myśl rozproszona. Zmyśla mi też inne niezmyślone rzeczy, że pycha się pyszni miast odejść z pokorą, a moja życzliwość tak strasznie znikoma. Niby bez obmowy obmawia mi innych, że lubią układy, intrygi i plotki, że prawdy nie […]

Odchodzę

…aby wiatr mógł stać się wiatrem, rzeka rzeką by się stała, aby droga raz wybrana, taką właśnie pozostała. …by rozwiązać to, co wiąże, wolność by uczynić wolną, aby słaba chwiejna wola do oddania była zdolną. …by nie mazać owej prawdy, że nie z nas jest szczęścia trwałość, by odsłonić owo miejsce, gdzie niezmienna mieszka radość. […]

Reminiscencje

Któż przewidzieć zdoła owych rzeczy przebieg, których w dniu jutrzejszym przyjdzie nam doświadczać? Kto ów kształt odgadnie, który z lat upływem stroić będzie codzień twarz umiłowaną? Czyja myśl dogoni słodki smak owoców z kwiatów dzisiejszego zrodzonych spotkania? Poznałem dziewczynę tak piękną jak Lilia. Słuchałem jej głosu słodszego niż karmel. Widziałem jak kwitnie pod Nieba wejrzeniem. […]

Oto jest miłość…

Nie do wiary, że tym być by mogła! – bezwolnie zrodzoną z przypadkowego spotkania. Gdzież wielkość człowieka – owoc jego trudów? Gdzież jego wolność ziszczona w wyborze? A jeśli nawet darmo jest mu dana, to jako ziarno… nie owoc dojrzały. I nie zastąpi tu żaden przypadek codziennych wysiłków nad kształtem jej lica. Widziałeś sokoła wysoko […]

Ot i Ja

Wzruszyłem się widząc jak późne lato parki stroi. A jeszcze kilka chwil wcześniej skłonny byłem świat przez monitor poznawać. Kolory jaskrawe i świat tak bajkowy, choć żywy i prawdziwy. Tak piękną realność bywa o tej porze! Finezji w niej tyle, że lichym odblaskiem mieni się w mych oczach blask jej cyber-siostry. Lubię się zamyślać nad […]

Życia tajemnica

Jest to życia tajemnicą gdzie się szczęście za dnia chowa. By je znaleźć, nie jednego natrudziła się już głowa. Jedni rzekną Ci odważnie, że są w sile jej nasiona, w byciu większym, potężniejszym trwałość szczęścia jest uśpiona. Jeszcze inni w powodzeniu szczęścia fundamenty wskażą, więc o sławie i uznaniu cicho lub też głośno marzą. Są […]

Pragnienia

Miewam czasem pragnienia, by początek bez zmrużenia oka móc już końcem nazwać. Choćby raz tak zacząć by mieć pewność!… że się uda. Że mnie nuda i wiatr nie zatrzyma w drodze. Że po drodze mijane – choćby były jak kwiaty – nie zamącą pewności, że to tylko droga. ,,Gdzie nie widać Boga, tam się kwiaty […]

Sie wie

Cicho! Cicho! Licho nie śpi. Nabzdryngolić się potrafi, ale spać nie pójdzie. Jeśli chcesz mi coś powiedzieć, to mów mi na palcach. Potem czmychaj szybciusieńko półkrokiem szeptanym. Nie znam się na czarach, a wróżyć nie lubię. I sny mi prorocze umknęły nad ranem. Ale wzrok mam poradny i przewiew przez uszy, a z drobiną wysiłku […]

Przemijanie

Czego uczy przemijanie – – szybkich lat uparty pochód? Że rok przeszły nie powstanie, się nie cofnie jak samochód, że się chwile nie powtórzą, nie odstanie, co się stało, że nam życie jest podróżą – – pośród róż przechadzką małą, że nie złapiesz przegapionych, nie odzyskasz utraconych, że zapomnisz, coś pamiętał, że doczekasz, czegoś czekał, […]

Patyczek od loda

Gosiu śliczna słuchaj teraz, bo Ci wujek radę daje. Myśleć będziesz pewnie nie raz, że się życie smutnym staje, kiedy oddać trzeba będzie, coś lub kogoś nie na żarty. Wtedy, proszę, miej na względzie wniosek ten pamięci warty. Mimo nieporozumienia wokół owych słów znaczenia, radość rodzi się z oddania większa niźli z posiadania. Więc się […]

Częstochowskie Rozmyślania VII” – Meldunek Oazy

,,Gdzie dwóch, albo trzech, albo troje… gdzie się zbierze siedemdziesiąt w Imię moje. Gdzie Zawisza – Maciej księdzem będzie, gdzie honoru klerykom za grosz nie ubędzie jeśli dziewcząt animatorem jak Darek się staną, lub jak Paweł dziewczętom animatorką oddaną. I gdzie Kasia, Marysia, Dwie Gosie, Monika czuwać będą gorliwie czy zanadto nie znika zapał w […]

Na starcie

To nie koniec, nie finisz, to nie szczyt, nie zwieńczenie… To nie czas odpoczynku po udanych łowach Jeśli mądrość miłujesz to i pojmiesz me słowa, że się tutaj dopiero wędrówka zaczyna. Alicji Łukasiewicz i Zbyszkowi Opęchowskiemu z okazji wielkiej. Warszawa, 22.06.2002.  

Największa

Więc posłuchaj ma Droga, co Ci rzeknę cichaczem: ,,Nie masz większej nad Tę, gdy ktoś życie zatraca.” Monice Banaszkiewicz i Krzysiowi Bednarz z okazji ślubu. Trzebunia, 22.06.2002.  

Nie do pomyślenia

Śluczniutkaś Ty moja, córo Najwyższego! Ślucznitka i słodkie Twe usta. Ucieszy niewinność szlachetne ramiona i wzruszy nieśmiałość wiosenna. Pierwsze, świeże, nowe, zawsze, trwale, dzisiaj, razem, My… Nie do pomyślenia, by miłość takimi słowami nie cieszyć się mogła. Agnieszce Skorykow i Arkowi Jaworskiemu z okazji ślubu, Warszawa, 22.06.2002.  

Nic jak dawniej

Zbudziłeś, mój drogi, zapach mchu nad ranem i już nie masz odwrotu – buty zdjąć Ci trzeba. Spłoszyłaś, ma dobra, ciszę bzów rumianych i już nie jest jak przedtem – teraz musisz już śpiewać. Pchnąłeś kamień ze stoku wprost w lawiny objęcia i już jej nie zatrzymasz zanim ziemię okryje. Tchnęłaś miłość w motyla, gdy […]

Jak tęcza co sobą nie zajmuje miejsca…

Jak tęcza, co sobą nie zajmuje miejsca… tak mówić, by światło na łzie było niebem tak patrzeć, by widzieć zbyt skrzętnie skrywane tak słuchać, by słowo nie spłoszyło ciszy tak dotknąć, by zrodzić… i odejść gdy słońce już deszczem się znudzi. Gilczkowi z okazji urodzin 11.12.2001  

Zmyślanki

Każdy coś, lub kogoś tam, albo też dla kogoś. Wszyscy wszystko, lub co najmniej większość, choć wcale nie wszystkim i zwykle nie wszędzie. Wielu wiele o wielu, większość więcej w większości… A ja tak sobie myślę, że ten Fotograf – choć głupoty gadał, to mimo wszystko miał oko. Gosi Bieńkowskiej, po weselu. Warszawa 25.10.2001.  

Miłość daje nam czas

Świt budzi nowy dzień, zmierzch do snu układa się, dziś pierwszy raz dłoniom swym pozwolę niczym mąż otulić Cię. Ogarnę cały świat, ogrom spraw i chwil zamknę w oczach Twych. Obudzę w Tobie ten śpiący wdzięk boś jest zaślubioną mi. Dam od swego serca klucz byś otworzyć mogła wszystkie drzwi i zamieszkać w nim, wziąć […]

Będę śpiewał

Z tęsknoty narodzonym zaśpiewam pieśń wdzięczności za długi czas milczenia, co mowie sens nadaje. Więzami ducha spiętym zaśpiewam pieśń wolności za prawość, z której rankiem narodzi się oddanie. Strudzonym codziennością zaśpiewam pieśń wytrwania, by niebo rozpogodzić błękitem pierwszych spojrzeń. Zmęczonym samotnością zaśpiewam pieśń czuwania, by serce było wolne od smaku krzywych pragnień. Na ziemi zostawionym […]

Przebudzenie

Rozraduj się Prześliczna! Rozkołysz serca poruszenia tkliwe! Bo Tobie dziś przypadło niewinności wianek włożyć. Śpiewaj! Śpiewaj ziemio kwiecista! Zaślubiny słońca chwal jutrzenki blaskiem! Niech tańczy wiatr w obłokach! Niech smutek deszcz obmywa! Niech źródłem żywym tryska wzbudzona znów nadzieja! Bo nie masz większej zmiany nad dziewczęcość w kobiecość rozkwitłą co dla męża nabożnie szaty miłości […]

Tajemnica szczęścia

Za nic mieć tych, co Ją w szpetne szaty stroją, wulgarne łachmany brudem postrzępione. Co jej czasu nie dają by sama wyrosła, lecz tyranią głupią rwą jej słabe włosy. Za nic i mniej jeszcze… A wtedy może, gdy jak nawóz będą, jakie ziarno rozrzutnie przez wiatr rozsypane, umierając powoli życia stanie się przyczyną. Przetrą w […]

Walentynkowy Dylemat

Co nieznane – poznania przyzywa, prawdy, co szczęście niesie – orędownika. Bo tylko tak wyobrażeń i pragnień owoc zmysłom realnie odczuć się pozwoli, zasmakować słodyczy, co zachwyt roznieca. Jednak smaku odcieni mnogość przeogromna… I nie dla mnie słodycz jeślim cierpkość polubił, nie dla Ciebie cierpkość jeśli słodycz Ci miła. Lecz, czy cierpkość i słodycz, niczym […]

Lekcja mądrości

Gdy tak zerkam na to siano – zimne, zeschłe i kłujące, na ten żłób z czerstwego drewna, twardy jak Heroda serce, na to bydło – niedomyte, szpary w szopie – tak przewiewne, na tę gwiazdę – tak samotną… To ochota mi przychodzi, aby głupcem nazwać tego, kto chce w sumie przyjemności szczęścia szukać. Życzenia Bożonarodzeniowe […]

Właśnie taka…

Jak pstrąg młody, który z nurtu strumienia drwi każdego dnia płynąc tam, gdzie chce, a zwykle ku górze. Jak kret ślepy, który ciemność polubił i już jej się nie lęka, drążąc w ziemi tunele nowych światów szukając. Jak wilk samotny, co nie stroniąc od stada sióstr swych wilczych i braci, w leśnych gąszczach i gajach […]

Święty przymus miłowania

Ziemio święta, pejzażu płomienny, piszę dziś o Tobie, Matko Przebudzenia, bo córy wciąż nowe i synów zastępy z dziecięcej senności odważnie wyrywasz niepokojem twórczym dotykając serca, co do wyjścia z siebie i służby przynagla. Święty to przymus, co pomaga się stawać. Ziemio piękna, malowniczy lądzie, o Tobie dziś piszę, Matko Rozkwitania, bo w Tobie dojrzewa […]

Oddaję

Swych drzew kwitnące gałęzie oddaję pod Twoje ramiona. Przyjmij je, proszę, niech Ci służą. Niech będą wdzięcznym zapachem niesionym na rękach wiatru, Niebios łagodnym tchnieniem kojącym spieczone nozdrza. Niech osłaniają przed burzą, zbyt nagłą i nazbyt porywczą. Niech dają ciche schronienie i będą podporą tęczy. A z kwiatów niech będą owoce smaczne i miłe dla […]

Blaskiem nieba jaśniejąca

Taka cicha, taka piękna, nieodkryta, niepojęta, tajemnicza, taka święta, w ciszę słońca wtulona jak budzący się kwiat. Drzew rozmową zachwycona, śpiewem wiatru poruszona, w sen kamieni zapatrzona, pieśnią nieba wzruszona jak rodzący się ptak. Taka czysta i dostojna, wielkoduszna, taka hojna, tak cierpliwa i spokojna, w chleb miłości zamienia Boskich żniw słodki czas. Ziarnem łaski […]

Córki Rauela

Oddaję Ci Panie swoje korale, nie będę nosić już ich. Milczeniem swym wyśpiewam Tobie, roztańczę szept, ukoję krzyk. Pozwolę zasnąć mojej mowie byś mówił Ty – Strażniczka Ciszy. Kolejny raz i jeszcze jeden powstanę by dla Ciebie śnić. Znów chwycę czas i Twoim niebem otulę go – Pani Wytrwałości. Oddaję Ci Panie swoje korale, nie […]

Synowie Ojca

Do życia! Do życia powołani i do miłości! Wzbudzeni z zachwytu nad ofiarowaniem. Do szczęścia! Do szczęścia zaproszeni i do radości! Przejęci z podziwu nad obdarowaniem. Ku światłu! Ku światłu skierowani i ku mądrości! Wzruszeni poznaniem dotąd prawd nieznanych. Ku prawdzie! Ku prawdzie przeznaczeni i ku wolności! Skupieni we wnętrzu spraw podejmowanych. W nadziei! W […]

Taką, jaka jest…

Odważna i skryta – tak niepospolita. Cicha, śmiała, pierwsza – bardziej dziewicza, lepsza. Piękna, zmienna i zwiewna – przy tym stała i wierna. Uboga i skromna – bogata, ogromna. Cierpliwa, łagodna – życzliwa, pogodna. Pełna mocnej wiary oraz łaskawości, siebie samej nie szuka, nie lubi zazdrości. Pysze się sprzeciwia – próżności pozbywa. Mądra i rozważna […]

Nie wiem, czy Ci już mówiłem?

Nie wiem, czy Ci już mówiłem, że ma radość swą przyczynę czasem prostą, oczywistą, to znów skrytą, nieprzejrzystą. Nie wiem, czy Ci już mówiłem, że są zmiany niespodziane, niczym nagłe przejaśnienie serc ożywcze poruszenie. Nie wiem, czy Ci już mówiłem, że są chwile dziękczynienia, za owocny czas młodości piękny, czysty głos wdzięczności. Nie wiem, czy […]

Życzenia

Niech zakwita, co do kwiatu podobne. Niech zachwyca, co podziwu godne. Niech się budzi, co po nocy zaspane. Niechaj czeka wszystko, co oczekiwane. Niech nie smuci, co radosnym bywa. Niech nie brudzi, co oczyszcza, obmywa. Niechaj pięknym, co piękne będzie. Niechaj miłość zawsze i wszędzie… Niechaj jest czysta, piękna, kwitnąca między usty gorące się tląca, […]

Danuśka

Danuśka! We wczesny ranek pełny dzbanek zimnej wody wprost na głowy ktoś wylewa nam. Danuśka! Ciągle poduszka mi do uszka czule mówi, że tak lubi za mną długo spać. Ref. Danuśka! Gdy noc zbyt krótka, to pobudka w straszny koszmar zmienia się, który dopada w końcu mnie i wtedy myślę sobie, że zamiast jogurtu kupię […]

Nika

Nika, Nika, Nika, Nika Do Do, Domi Nika, Nika, Nika, Nika Do Do Pokory czar, bezcenny dar, zakwita znów bez zbędnych słów piosenka. Radosny gwar, słoneczny żar, wytrwały trud, bez zbędnych nut muzyka. Zachwyt nocą w środku dnia, podmuch słońca wiatru blask, w zgiełku ulic cisza gra. Nika, Nika, Nika, Nika Do Do, Domi Nika, […]

Pani Bożenka

Gdy ostry głód wali Cię z nóg, to w chwilach tych pomoże Ci pani Bożenka. Gdy marsza kiszki grają Twe walcząc o słuszne prawa swe, pani Bożenka. Gdy nie masz sił, by dalej iść, bo w brzuchu rwie wierci i ssie, pani Bożenka ukoi ból, znów będzie cool, złagodzi głód i zniknie chłód, nie będziesz […]

Na Łoazowym wirsycku

Hej, godoli mi chłopaki: ,,Tomuś, bracie! Nie bedzies baby miał! Hej! Nie bedzies baby miał! Na Łoazowym stanies wirsycku z ciupaską swoją, na flecie bedzies grał! Hej! Na flecie bedzies grał!” Ref. Hartuj swe kolana, łod nocy do rana, sarańce zajadaj i wode zimną lej! Łumacniaj dusycki i cytoj ksiązecki, pokore łoblekaj i wode zimną […]

List do Agnieszki

Ja tam zbytnio nic nie mówię. Patrzę sobie tylko czasem. Widzę, myślę, lecz nie pytam. Zabronili: Alt wraz z Basem. Nie, to nie! I tak wiem swoje! Taki ślepy to nie jestem. Nie przypadkiem się we dwoje ręka w rękę chodzi miastem? Będzie akcja! Tak coś czuję. Więcej, już jest! I to jaka! Może mylę […]

Świąteczne życzenia

Niech się narodzi raz jeszcze, na nowo rozpali, poruszy gdzieś w środku i wzruszy głęboko. Niech będzie znów ważny, znów słodki i pierwszy i choć nie jedyny to najukochańszy. Ostrołęka 24.12.1999.  

Trzech rzeczy…

Życia – co się śmierci nie boi, Wiary – co się wątpić nie lęka, Prawdy – co przed kłamstwem nie klęka, życzę Wam Drodzy moi. Kasi i Zenkowi w drugą rocznicę ślubu. Warszawa 7.09.1999  

Głuptasek

Węzłem Wierność otulona spogląda pogodnie i niewinnym głosem pyta czy wygodnie. Czy nie ściska nazbyt mocno, albo nie uwiera i czy tego co różniące nie zaciera. Czy nie ciąży w czasie marszu, czy nie jest marudna i czy oby z nią wędrówka nie nudna. Czy nie winna nieco w cieniu i w dyskrecji kroczyć, czy […]

Pstre rymowanki

Obietnice i cacanki, zapewnienia i… – gadanie. Cisza, pogoń za myślami, szept, empatia, wzrok… – słuchanie. Elegancja i dostojność, dobrych manier garść… – zadbanie. Pierwszy powiew namiętności zaduszony … łzy… – czekanie. Szczęście moje w Twoich rękach, Twoje w dłoniach mych – zadanie. Jam Ci portem i przystanią, Tyś okrętem mym – oddanie. Moc zgnieciona […]

Na uroczystość zaślubin Mariusza i Ani

Bez odwrotu ta droga! Czy to smutne? Nie sądzę. Czy niepewne? Z pewnością. Czy to trudne? A któż z tych co nią nie szli rzec tu może cokolwiek? A jeśli nawet może, to kto tego z uwagą i wiarą wysłucha? Naiwny, co mu uczciwość od złota cenniejsza? Głupiec, co raz słowu danemu wiernym pozostaje? A […]

Że jest miłość

Że jest miłość – przeczysta, cała piękna i twórcza, która serca zakątki najciemniejsze otula. Że jest miłość – łaskawa, pełna czułej dobroci, która inność rozumie, błędy wszelkie wybacza. Że jest miłość – cierpliwa, nieugięta i ufna, czekająca z nadzieją na tęsknoty spełnienie. Że jest miłość – w to wierzę, że to Nieba przedsionki, kiedy człowiek […]

Bezsenność

Pośród nocnej ciszy, między mną, a ścianą, wolna część poduszki, nieucałowana. Bezsłowne dobranoc zamyka powieki. Okrywa tęsknotą, która czas uprzedza. Obrazy powabne z ulicy, z tramwaju, znajome z widzenia lub tylko z uśmiechu i te bardziej bliskie z rozmowy czy z tańca, wracają. Raz jeszcze pamięć dnia przynoszą. Pośród myśli zwiewnych przemykają wdzięcznie, raz ukradkiem, […]

Tym, których jeszcze nie ma, a które już kocham

Byłem tam mój drogi Synku, gdzie niepewność w słuszność sprawy, niczym ślepiec iść kazała za natchnieniem swego serca. Byłem tam Córeczko moja, gdzie czystością pogardzano i gdzie śmiesznym moje życie było w oczach wielu. Byłem tam – lecz tylko chwilę, gdy dziewczęta nierozsądne wdziękiem swoim zapraszały bym nie czekał dłużej. Byłem tam Kochani moi. Kiedy […]

Wieczorne westchnienie

Szukają dziewczęta chłopców no a chłopcy dziewcząt, aby w nich odnaleźć Boga twarzy stronę, której w sobie samych odnaleźć nie mogą. Niech nie braknie im miłości w Miłości szukaniu, a kwiaty nie służą za grunt pod nogami. Niech brzemieniem lekkim będzie im czekanie. Ciebie dziś prosimy – wysłuchaj nas Panie. Agnieszce Kupis. Warszawa 10.01.1999.  

Szukającym męstwa

Wiedz, że życie uroku nabiera gdy zaangażować się w jego sprawy człowiek nie lęka zanadto. Gdy wbrew temu co wokół, on swą ścieżką podąża, która dziwną w oczach wielu się wydawać może. Bo nie każdy potrafi twarzą w twarz z samotnością się zmierzyć. Lecz szczęśliwym ten, co za wszelką cenę, na byle jakie towarzystwo jej […]

Prawa Młodości

„Młodość ma swe prawa” – powiadają ludzie, czasem zbyt pochopne wnioski wyciągając. Bowiem jej uroda i niepowtarzalność kryją się nie w troski wszelkiej pozbawieniu lecz w zdolności szczególnej do czynienia Miłości celem swego życia. A Ta Troskliwości siostrą jest najbliższą. Obie z Prawdy zrodzone – matki Wolności i Dobra. A Prawdy odkrycie to droga do […]

Wiersz dla oczekiwanej

Ciągle czekam droga moja siostro, którą znam i nie znam na Twe czułe zaproszenie do szukania Ciebie w Tobie. Ciągle ufam, że z poznania Świętej Woli kwiat rozkwitnie, który będzie znakiem jawnym, że nam wybrać siebie warto. A gdy zechcesz mnie, to razem zbudujemy dom na skale. Zaprosimy potem dzieci aby z nami zamieszkały. Będę […]

Wspólne dary

Wszystko już gotowe. Chleb jak śnieg i obrus biały, i wino jak krew – takie czerwone. Jasny płomień świecy miga niespokojnie i kielich spragniony tajemnicy wiary. Ksiądz na nogę drugą cicho przestępuje. „Czas już… Święty czeka… kończcie!” A Ty patrzysz na mnie cierpliwie i ufnie. I głos tuż za głosem i struna przy strunie, piosenką […]

Wierszyk urodzinowy

Mówią czasem ludzie, że Bóg tam i tutaj znowu był widziany i to jednocześnie, ż nie prosił nigdy „chwilę tu poczekaj”, bo rozmowę z kimś tam gdzieś prowadził właśnie. Nigdy tak nie było, aby nie miał czasu, aby nie mógł tam być, gdzie go widzieć chciano. W gwarze miejskich ulic i milczeniu lasów chwałę jednocześnie […]

Mimo wszystko

Choć świat zdradę umiłował i nie widzi w niej nic złego. Choć przysięgi nie dochował aby życia strzec wiernego. Choć już mało kto z artystów żonę ma młodości swojej. Chociaż wśród miłosnych rozmów gubi się znaczenie pojęć. Chociaż często ludzie biorą w zamian za to nic nie dając. Chociaż domy wciąż się dzielą wiarę w […]

List do starszego brata

Bracie mój! Czy wiesz, że wciąż walczę aby krwi młodzieńczej żywioł posłusznym sobie czynić? Czy wiesz, że są noce, kiedy ciało głodne wyrwać chce się mej woli? I że są takie chwile, gdy uciekam przed sobą aby siebie ocalić? Módl się za mnie i wspieraj bym jak Ty stał się kiedyś mężem i ojcem prawym. […]

Miłość

Miłość – oszpecona nimfa w muzyce Disco Polo, kłamstwem okryta przez zdrajców małżeńskich, zgaszone światło w sercach egoistów i przeciwniczka czystości w oczach pożądliwców. Lecz wciąż się rodzi i ufnie wędruje w nadziei spotkania mężnego Cyrenejczyka. Renacie Kolińskiej. Wracając z rekolekcji w Pisarzowej. Nowy Sącz 11.07.1998.  

Z życia mego – dla Moniki

Stale co dwa lata, w mieście Koszalinie konkurs gitarowy w maju się odbywa. Ze szkół średnich w Polsce, kiedy kwiecień minie przyjeżdża tam każdy, kto nieźle pogrywa. Byłem tam ostatnio. Lecz dość lichym skutkiem zakończył się występ ze mną w głównej roli. Niesmak po grze słabej zastąpiłem smutkiem co mi miało ulżyć w niezbyt szczęsnej […]

Młodzieńcze marzenia

Dziewczęcych spojrzeń zrywać kwiaty, uśmiechów pąki wiosną rwać, w zapach ich włosów być bogaty i z ciepła dłoni czułość brać. Stać się rycerzem broniąc stale chwały należnej im i czci. I poszukiwać wciąż wytrwale jak dla nich dobrym można być. Wsparciem być silnym gdy noc duszy przyjdzie pukając w serca drzwi i starszym bratem co […]

Wigilijny całus z Ewą co imieniny miała

Siedząc raz przy stole zastawionym obiadem, myśl takową w książce pewnej wyczytałem, że z pisaniem książki – według pewnej pani – jest jak z świeżych zbiorów z lasu owocami. Bowiem najpierw przez wiele lat się trudzisz aby, drzewka rosły zdrowo, lecz nie głusząc trawy, aby światło słońca dotrzeć mogło śmiało wszędzie tam, gdzie by go […]

Postudniówkowa wdzięczność

Gdy słów brakuje, serce niech powie więcej w nim Prawdy, niżeli w głowie. Więc Ci napiszę, żem jest Ci wdzięczny: za wieczór, który tak był tanecznym, myśli wymianę podczas rozmowy, możność odejścia gdym miał powody, pobyt gościnny w liceum progach, powrót gazikiem, a nie na nogach, za Anię, Zenka, Wiolę, jej chłopca, wdzięk poloneza i […]

Czas to miłość

Zachwyt nad nowym dniem, gwarny świt, łzawy zmierzch, drogi już widać kres. Czas to miłość mówią. Wezmę stąd parę chwil ciepłych, garść spojrzeń Twych, dobrych słów słodki smak. Czas to miłość mówią. Wierzę, że pewnego dnia przyjdziecie tu, gdzie jestem ja. W domu Ojca mego swój pokój mam. Czekam więc i ufam, że dobrze wam […]

Wierszyk dla Asi

Czas – nie koń, w miejscu nie postoi; życie – nie samochód, nie umie się cofać; a chwila – nie mucha, lecz do chwytania jej zachęcam i niczym dzban kwiatami jej przyozdabiania. Asi Żochowskiej Warszawa 18.11.1997  

Osiemnastka Siksy Borczonowej

Boguś – dzielna królewno! W związku ze świętem Twoim myśl przedstawię Ci jedną co się w umyśle moim pojawiła niedawno, tocząc się rytmem swoim. Bywa tak na tym świecie, że nie łatwo jest dostrzec jakiś cel w ciągłym trudzie. „Ciężko się czegoś wyrzec, kiedy nie wiesz co będzie” – mawiał poczciwy starzec. I tak każdy […]

Świrosławie mój drogi!

Jam Ci Zorro rumiany, co mu latem bociany oddech w piersi wstrzymują. Gdy nad łąką szybując w hołdzie odkryć Darwina, któryś z ptaków zaczyna bety ludziom roznosić, wtedy chce mi się prosić, by się wolnostrzelectwo mego życia choć nieco krótszym stało. Albowiem trudno czekać jest codzień. Teraz gdy po Jurkowie szarość gości w mej głowie, […]

Dwie Piosenki na Wojta i Beaty wesele!

*** Filuta kumpla psa lubiła Beata. Normalny Zbycha pies? Nieprawda! Coś w nim jest. Ma zarośnięty tors i dziarsko brzmiący głos, nie wiele łat, lecz lat za sobą ma już szmat. Kesz go wołali, duzi i mali, także Beata i Wojtka tata. Ale on słuchał się Zbycha. Nikogo więcej. Bo WIERNY BYŁ! Nikogo więcej. Bo […]

Ewula – Konewko!

… raz kolejny widzę drzewko ponad stawem, gdzie nad ranem kaczki i gołębie pary wierne, rozganiają mary, które nocą tutaj właśnie, sprzeczki toczą oraz waśnie. Jest to centrum Ujazdowskich, leśnych borów podwarszawskich. Tu niespełna temu rok uczyniłem na bok skok już nie idąc do Łazienek, w których byłem w każdy dzionek. Znów ujrzałem ową ławkę, […]

Projekt u Masiaka

O ja nieszczęsny! Krwisto-bolesny los nastał dla mych, trudem zoranych grzbietowych większych i żebrowych mniejszych wsporników ciała (twardych jak skała). Boleść tę znoszę, ale nie wnoszę w pokorze swojej protestów. Koję porywcze serce, które w rozterce zerka z Twą stronę. Ach! Jakże płonę! Szukam sposobu sumienia głodu aby nie wzmagać. Nie chcę odkładać owej możności […]

Majowe wspomnienia

Drzew włosy rozwiane wiatru ciepłym tchnieniem, wplecione w me myśli pełne zabiegania, przywracają ciszę otulając cieniem wytrwałej, młodzieńczej woli miłowania. Niepośpiechu pejzaż zachwycił mnie nowy. Podszedłem więc bliżej. Delikatnie palcem zepchnąłem na ziemię kroplę wspomnień z trawy, która świadkiem była czasów gdym był malcem. Czasów dawnych krople, niczym sznur korali rozprysł się po ziemi suchej […]

Kartki świąteczne 95

*** Bogusiu droga! Jako, że chwila gdy Bóg na świecie naszym zawita zbliża się dosyć szybko i śmiało, to też Ci życzę, aby nie mało chwil szczęścia było. Aby wciąż lepiej, bardziej pomyślnie oraz weselej było w Twym życiu od tego dnia, kiedy Marysia syna nam da. I niechaj zdrowie Cię nie opuszcza troszcz się […]

Drogiemu Niutkowi

Zamyśleniem wieczór dzisiejszy ogarniam, z za mgły owoc myśli rwać się staram, na bok odstawiając kosz zbiorów dzisiejszych, by mnie nie rozpraszał. Albowiem dla większych spraw czas swój zaprzęgam w rydwan uniesienia, co zawężyć może rzekę oddalenia. Obraz Twój w pamięci swojej przywołuję. Mistrz serca dokładnie portret namaluje. Trwam w oczekiwaniu. Czy będziesz podobna? W […]

O sztuce dzielenia

Drzewo czasem bywa w kolorze zielonym z reguły na wiosnę. Jesienią brązowym płaszczem się przykrywa. A w zimie na biało farbuje dokładnie swą koronę całą. Powiedz mi dziewczynko jaki z tego morał? Prosty niczym dawny gregoriański chorał, lecz bogaty w treści, mnóstwo w sobie mieści zalążków na bardzo mądre opowieści. Ano tak się mają wzniosłości […]

Buźka Danuśka

Z dziękczynieniem w progi Twoje spieszę ze ten czas tak niecodzienny i fajowski ze wszech miary. Za łaskawość zrozumienia gdym kłopocząc się nie mało brakiem forsy się podzielił. Za herbatę oraz pizzę, żeś nie mogła zjeść jej całej. Za rozmowy o muzyce. I winogron sznur zielony, ślizgi parkiet, napój z jabłek. Za orzeszki, chrupki słodkie, […]

Przyśpiewka ludowa

Powiadają ludzie, że ja malowany. A ja u Matuli dobrze wychowany. To i Ola, i Mariola dobrze zna. Gdy niedziela Mama jeść mi da. To i Ola… Pomagam mej Nusi zajadać gołąbki, kotlety, kurczaki, naleśniki w piątki. To i Ola… Paprykę i kugiel, zupę, pomidorki, z jabłek konfitury, kiszone ogórki. To i Ola… Dzięki Ci […]

Dobra rada

Słuchaj mały Niutosławie bo Ci ważne gadam rzeczy. Bajek od dziś na noc dla mnie ucz się pilnie jak należy. Toć to wstyd, bym w kwiecie wieku miał zasypiać bez powiastki. Jeśli nie chcesz więc mieć grzechu ucz się bajek. Popatrz gwiazdki nigdy bajek nie słuchały, więc się męczą w środku nocy. A i potem […]

Ujazdowskie wojaże

Miarowymi klapnięciami zbędności ptasich czas mi upływał w parku nad stawem, snując się z wolna ku nocy co zgasić miała zbudzone słońce nad ranem. Wierną towarzyszką podróży jego była muzyka gitarą wzbudzona. Dawno co prawda, lecz teraz z mego wolkmana dobrze dość odtworzona. Jak zresztą jedna z wielu miejscowych – – ławka, na której zasiadłem […]

Co tu dużo gadać

Glorii i chwały, czci, uwielbienia godzien jest latoś czas wybawienia spod niemocy władczej, despoty ostoi, zguby w niecności haniebnej zbroi. Co na rok przeszło okryło żałobą Jasnogórskich rycerzy, którzy z gołą głową w szranki deszczu stawali w boju pielgrzymkowym szlachetnym i godnym by go nazwać zdrowym. Więc gdy nawał wiatrów mocno nieprzychylnych wyrwał mi negatyw […]

Na trudne chwile

Czasem nie łatwo nam na świecie bywa. Nie wszystko się tak jak trzeba układa. Zrozumienia szukasz w gwiazdach, albo lesie. Tak ciężko jest przyjąć to co życie niesie. Szukasz siebie gdzieś w cieniu hen daleko od słońca, pragniesz lec w zapomnieniu, jak najbliżej być końca. Ale to nie przynosi ulgi sercu, ponieważ są rzeczy, przed […]

Babki na lato

Co ja tu jeszcze robię o tej porze gdy słońce lipcowe praży po południu? Ryję angielski i gram na gitarze. Opalał zapewne będę się w grudniu. Babki na ulicach krew spokojną burzą, błogiego spokoju zaznawać nie dają. Ciała swego wdzięku eksplodując burzą oddech zapierają, dreszcze wywołują. I myśli kosmatych stają się powodem. Pilnować się zatem […]

Wielkie dzieje małej Oli

„- 9 miesięcy” Mama z Tatą tak z lubości nie chcąc już pogrywać w kości przy tym na nic czas roztrwaniać się zaczęli zastanawiać, co tu zrobić dla ludzkości by podźwignąć ją z małości, oraz jakim to sposobem step uczynić żyznym lądem. Dwóch umysłów pracy efekt daję słowo to nie defekt, bo poczęli siksę małą […]

Zenek Bębenek

Dwadzieścia cztery razy Ci przyszło wiosnę powitać na świecie Bożym. Więc wiersz Ci piszę & ślę życzenia, byś czwarte tyle na spoko dożył. W lubości, lovości i zrozumieniu, pokoju, tężyźnie ducha i ciała, zdrowiu umysłu bystrości oka, by siła woli wciąż była nie mała. Tego Ci życzy brat z krwi i kości (w marzeniach czasem […]

Kinia

Łups – z kanapki spadło coś ukradkiem. Łups – gra nieproszenie dźwięk wydała. Łups – Donkichot z wiatrakami walczy. Łups – na „Specjaliście” w kinie była. Łups – zlew co był brudny zmyła, Łups – pierwszego dnia tuż po przyjeździe. Łups – i „Forest Gumpa” zobaczyła. Łups – a zaraz zaśnie. Cii… Kindze Opęchowskiej Warszawa […]

Aralateta. Ta co już lat osiem i dziesięć w sumie ma.

Jeszcze chwila i kląć będę jeśli znów mi się nie uda. To już piąty raz się trudzę aby zacząć. Znowu skucha! Więc dotrzymam obietnicy. Mać ladacznic w wianek zło¿ę, puszczę w świat a potem znowu w twórczą pracę siły włożę, aby w końcu choć namiastka wiersza dla Cię zaistniała, wtedy może z górki pójdzie. Już […]

Betisz 18

Wszakże Nicponiem nikt się nie staje zaraz po wyjściu z rodzicy łona. Jednak po pierwszym chrzcie pieluchowym do nicpowatości nie długa droga. Z początku ostrożnie, na reakcję patrząc kroczek po kroczku czyni kandydat. Tu zbije wazon, tam młodszą siostrę i mówią rodzice – „to jest aparat!” Więc Szczyl się cieszy bo jest Aparatem. Zawsze to […]

Janosikowe święto

Za górami, za lasami gdzie skowronek śpiewał cosik w małej chatce, tuż przy lesie żyła Anna. Ot Janosik. Dość poczciwa kobiecina. Z wilkiem w zgodzie zawsze żyła, przez co losu Kaptureczka oraz Babci nie dzieliła. A i Jagę co Marysię oraz Jasia upiec chciała dnia każdego o poranku słowem „witaj” pozdrawiała. W okolicy wszystkie smoki […]

Całkiem dla Doroty

Bo nie jest łatwo z tysiąca cudownych jedną, najlepszą rzecz dla siebie wybrać spokój i radość w sobie zachowując, gdyż w końcu z czegoś trzeba zrezygnować. Gdy chcesz niesłychanym zostać gitarzystą to z marzeń zrezygnuj o byciu siatkarzem. Jest niemożliwe potężnie grzać w piłkę i delikatnych mieć dłoni za razem. Lecz problem prawdziwy wtedy powstaje, […]

Nie znajduję słów aby Ci powiedzieć – dziękuję

Za wieczór, noc całą i dzień do piętnastej, za taniec, słodkości i długie rozmowy, za uśmiech i fotel, obiad przy stoliku, herbatę w kawiarni i spacer czadowy. Cudowne „już chodźmy” w sklepie muzycznym, balony nad ranem, nowe znajomości, za wielką cierpliwość gdym spóźnił się … „trochę”, „za rok znów matura” co w sercu mym gości. […]

No bo Cię lubię!

Zmęczony jestem dniem, który nastał zbudzony rankiem o wschodzie słońca. I choć już wiele w nim uczyniłem to jak na razie nie widać końca. Sennością znużone powieki moje do snu wzywają dość natarczywie. Lecz ja się nie dam ot tak pokonać, bo dzielny jestem. To rzekłszy zasnął. Dalej poemat na święto Twoje piszę dnia następnego […]

Witaj Bogda!

Już nie długo, tak pod wieczór za dni chyba z osiemnaście na świat w chwale Człowiek przyjdzie pokój światu niosąc w darze. Zagubionym wskaże drogę, słabym mocy swojej doda, ślepym bielmo z oczu zdejmie, dla spragnionych będzie woda. Tym, co szczęścia nie brakuje, którzy służą mu z miłości błogosławić będzie, aby w sercu radość mogła […]

Co byś zawsze była dzielna!

Hejże piękna Ciemnowłosa, którą wszyscy Wojtuś zwą. Lub też Wandal co niektórzy, albo Wanda Ci co chcą. Wstęp co prawda mi nie wyszedł nazbyt dobrze myślę sobie. Lecz niestety tak już bywa gdy się ma zielono w głowie. Nie od trawy, albo trocin tylko marzeń kolorowych o karierze gitarzysty i starości latach błogich. Zanim spe³nią […]

Ewka i siedemnastu konewników

„Co Ci napisać w myślach się gubię czy…” – tu przerwał słów dalszych nie znając, potem dopisał – „…bardzo Cię lubię.’ Prawdę napisał. Jak zajcem zając. Bo w końcu łgarstwo nie w jego stylu, toć był harcerzem chyba z dwa lata. A jeszcze wcześniej do zuchów chodził, w siatkówkę grywał. A jego Tata dumnym był […]

Dla Tej, co faceci za Nią szaleją

Hejże książęta i zacni panowie! Wszyscy co zwą się dżentelmenami! Wzywam was dzisiaj na Święto Kobiet, więc chwalcie dzień ten razem z nami! To nie przypadek, że dzisiaj właśnie od was żądamy miłości dowodów. Tradycją już jest dzisiejszy dzionek, który dostarcza mnóstwa powodów, by kwiaty dać kobiecie swojej – wybrance serca, siostrze lub matce. Obiecać […]

Oj pięknie się wystroił marcowy poranek

Pewna bardzo piękna pani mając dosyć dobry zamiar rzekła do swojego męża: „Słuchaj, chłopów mamy nadmiar w domu naszym. Za to kobiet trochę mało” – powiedziała „Córek dotąd ani jednej, a ja tak bym bardzo chciała.” Mąż tej pani głową kiwnął. Rzekł³: „To prawda, też tak myślę. Bardzo kocham Ciebie żono do bociana list więc […]

Dla Tej co tak mało latek ma

Pani moja, ma królewno mych rozmyślań wierna muzo cudu Boży, aniołeczku co zachwyca oczy – różo. Jam nie godzien Twej miłości lecz miłować Ciebie pragnę. Całym sercem, życiem swojem strzec Cię po wsze dzionki moje. Nie chcę Ciebie jako żonę bo o szczęście Twe zabiegam. Stary jestem, Tyś jak łania pożądania się wystrzegam. Pozwól jeno […]

Stara Sowa – lat dziewiętnaście

Są czasem takie dni szczególne jak ten, gdy ktoś bliski ci ma święto swe. Więc ciesz się z nim bo fajnie jest gdy ktoś bliski ci ma święto swe. Siedem i pięć, różnica ta w wyniku da coś koło dwa. To tak jak Ty, to tak jak ja, to tak jak my, jak Ty i […]

Siedemnaście Kulek miałam

Czy jesteś duża, czy też malutka, czy masz lat siedem, czy siedemnaście, czyś jest blondynką, czy wręcz przeciwnie jedno się liczy, a to no właśnie… W zdaniu poprzednim sensu nie szukaj bo prędzej igłę w sienie odnajdziesz. Ja jeno grać na gitarze umiem i gdzież by mi tam pisać poprawnie. Lecz czasem przyjdą dni tak […]

Piosenka

Czasami masz wszystkiego dość. Po prostu nie chce Ci się nic. Lecz nie martw się, jest taki ktoś, kto może wrócić siły Ci. Jeszcze dziś. Gdy wszystko w koło wpienia Cię, a serce jednak dawać chce, to wtedy Ty powstrzymaj łzy i twardo powiedz – „kochać chcę”. Jeszcze dziś. Więc skończ już z tym i […]

Szesnaste urodziny

Dawno, dawno temu, gdzieś przed osiemnastu laty żył sobie pewien człowiek – piękny, niebogaty. A, że serce miał wielkie i duszę jak łza szybko damę oczarował. Ach jak bardzo ją miłował. Miłość szybko dość wzrastała Ona bardzo go kochała. Mając wspólnie dobrą wolę, tak stworzyli małą Olę. Lecz im ciągle było mało, więc już teraz […]

Barbórka 91 w rodzinie Siódek

Dwadzieścia lat już prawie dochodzi jakem Barbórkę zaczęli obchodzić. Dzień to szczególny w pobliskiej wiosce. O Jezus, Maria! Trza się nachodzić w chłodzie, zawiejach, deszczowym dniu by dzień ten uczcić należycie. A to nie tak łatwo sklepy nawiedzać gdy Nuka wspomina o swoim bycie. Nie każdy w prawdzie z rodu Dawida dwódziechą szczycić będzie się […]