Żarty z pogrzebu

,,Tsunami to kolejne, ostatnie tchnienie Wiecznie Nieobecnego, to samobójczy gol Opatrzności świadomej swego nieistnienia. Cierpienie wynikłe z wolności wygrywa tę próbę niewiary. Cierpienie zrodzone z żywiołów…” Przegrywa? Afirmacja świata nie jest zjawiskiem wiecznym. Dopóki historyczne różne jest od zmartwychwstałego – nie jest. Umierające dziecko różni się od starca jedynie wiekiem. A czas nie ma znaczenia […]

Ojcze nasz

Jakże mam mówić do Ciebie, mój Ojcze, byś nie pomyślał, że gadatliwy jestem? I o czym mam wspomnieć? Przecież Ty wszystko wiesz. I wiesz, że Cię kocham. Z przebaczenia ta miłość. Z Twego daru, co go potem sobie I innym noszę – z Twego mi przebaczenia, O które i dziś – jak o chleb – […]

Modlitwa poporanna

Za nocha jak syfon, za opadające powieki, za pracę i szukanie sensu, za amoll i funkcję Lagrange’a, za błędy w dziełach skończonych, za Passio Domini Nostri Jesu Christi, za śniadanie i przemianę materii, za zaczepnych chłopaków, za niepoznane dziewczęta, za serdeczność Żony, za dwa pięćdziesiąt, za mróz, za słońce, za brak wiewiórek, za modlitwę dojrzewającą, […]

Jasna cisza

Jasna cisza dławi głos. Ptaków śpiew zamiera. Blado-purpurowy los. Ciału cześć odbiera. Suchych spojrzeń ostry kształt Znów otwiera skronie. Tulą gwoździe niczym świat Drżące, Boskie dłonie. Drzewo Życia zmienia w proch Ludzkich serc pustynia. Przeszytego serca szloch Stopy z krwi obmywa. Jak niechciany octu łyk Duszę karmi bólem Z łotra ust piekielny krzyk: ,,Wybaw, jeśliś […]

Ojcze Sprawiedliwy Mój

Ojcze Sprawiedliwy Mój, otocz syna chwałą! Aby świat rozdarty mógł Twoje ujrzeć światło. Objawiłem imię Twe tym, których mi dałeś. Teraz w świat posyłam ich tak, jak mnie posłałeś. Ojcze Święty, proszę byś ustrzegł ich od złego. Aby oni, tak jak My stanowili jedno. Aby radość mogli mieć w sobie w całej pełni. Aby ze […]

Meldunek ONŻ I stopnia w Lachówce

Maria Chrobak – kobiecina o życzliwym sercu, gościś w domu nie przywykła jeszcze innowierców, lecz z góralską życzliwością, prosto i przyjaźnie, wita w domu tych, co przekonują, że są chrześcijanie. Ale nie myśl bracie drogi i ty, moja siostro, że w te progi na Lachówce dostać jest się prosto. Nie wystarczy, że pokażesz odpis Chrztu […]

Wolność serca

Tej pięknej wolności co pięknem kobiety się wzruszyć pozwala nie burząc spokojnej radości oddania co twarzą dziewczęcą pogodną i prostą ucieszyć się umie nie dając się uwieść co pragnie rozkwitu i woni najmilszej tych kwiatów co inne ramiona ucieszą co na piękno patrzy bez uzasadnienia i jak ojciec córkę dalej w świat posyła tej pięknej […]

Zdrada

Choć czas po mszy krótki i z dnia myśl radosna, to pycha pogodę zmąciła. I nie ma znaczenia, czy inne zbyt piękne, czy inni zbyt wdzięczni dla oczu. Zasmuci Cię słabość tak nagle, tak mocno, że nic już się ukryć nie uda. I spali we wnętrzu ta myśl tak bolesna, żeś miłość do wiatru wystawił. […]

Ku Panu Bogu gadanie

Kaj Ty baby chopu nie das, tam jus pizdzałka sie we łbie mu tsensie. Smutki mu jeno na myśli i za gozałkom tenskni znienacka. Ty zech se to dobze łobmyślił. Trafniuśko wies, co chopu tsa i co go moze łuciesyć okrutnie. Ale powiedz mi tak w cichości na usko. Cy Ty łoby sam dobze wies, […]

Q

Na nowo! Raz jeszcze! Odważnie, z tupetem… Bo wiosna jesieni wyrzutów nie czyni. Potężnym zewem przebaczenia, co sercu wolność przywraca obudzić przyszłości pięknej horyzonty. Niebo zaprosić na ziemię, lub ziemię zatoczyć do nieba… Któż wie czy tkwi tu różnica? I jedno i drugie szczęściu będzie służyć, a Pan Bóg do słów się nie czepia. Warszawa, […]

Nieprzebaczenie

Jak brudno być może i jakże nieznośnie, i smutek okrutnie umęczy. Krzyczałem do brzucha by już się nie wzruszał bezmyślnie myślami ciężkimi. ,,Miłość! Miłość! Miłość!…” Wiśta wio! Sam spróbuj, Mądralo! Zamknięte w milczeniu rozprute wnętrzności nie gniją tak szybko jak nawóz. Warszawa, Łazienki, 21.06.2002.  

Wiadro

I gruchnął raz jeszcze… Już mocniej nie trzeba. Nie wstanę by drugi nadstawić. Bo nie chcę, nie umiem, nie kocham, bom zły… Nie całuj – nie wierzę! I nie proś – dam kamień! Bo świętość po grzechu nie rodzi się nagle. A drażni gdy powód znienacka umyka i każe mi sądzić, żem złość swą wymyślił. […]

Poślij nas

Zmęczonym oczom przywrócić blask, nadzieją natchnąć poranny brzask, zamienić zwykłe w niezwykłe dni i bezsensowne w sensowne dni, gdzie ja i ty wymalować my. Zasadzić drzewo, by wyrósł kwiat, niech jego zapach rozniesie wiatr, poruszyć to, co skostniałe jest, przemienić w śmiały nieśmiały gest, w twórczy niepokój zamienić stres. Poślij nas, by ocalić piękny świat, […]

Zagubionej siostrze

Zapomniałem o Tobie – siostro ma pogodna, kiedy waga w powagi szaty się odziała, gdym banalność wygonił niczym psa przybłędę, kiedym mądrość chciał zdobyć od pochmurnej strony. Zapomniałem o Tobie – siostro moja słodka, kiedym gorycz ugościł żalem przyzdobioną, gdy już smak przebaczenia wysechł niczym studnia tak, że wody zabrakło aby ranę obmyć. Zapomniałem o […]

Niewolność

Przeczuwszy więzy miłości szarpię się i wyrywam, jak zwierzę schwytanie we wnyki, co ofiary z siebie uczynić nie chce. Nieświadome, że tylko taka śmierć nada sens jego życiu. Warszawa, 26.09.2000.  

Liturgia

Liturgia. Uprzywilejowane miejsce zbawczego dialogu z Bogiem. To Ona, nam we Wrzosowie stanowiła myśl przewodnią i inspirację. Zwykłych osiem liter tworzących ład, który niekoniecznie musi być porządkiem. Osiem – jak ośmiu animatorów, jak ósmy dzień, w którym za Chrystusem Połamanym – bez ręki, bez nogi i bez ludzkiej twarzy, szliśmy z miłością na Golgotę. Zwykłych […]

Opanuj się!

Na wietrze włosy zbyt rozwiane, pogardy zimnej pełen wzrok, próżnością serce podrapane, zbyt dumny, niczym pawi krok. Wolność bez prawdy i mądrości, w maskę odziana próżna twarz, miłość gnijąca od zazdrości, zabierasz nim cokolwiek dasz. Opanuj się! Nic nie jest warta taka gra! Opanuj się! Sens inny życie w sobie ma! Uczciwość dawno już sprzedana, […]

Ubłogosławionej

Podnieś oczy droga moja piękna przyjaciółko tęczy. Swe oblicze jasne odsłoń niech zachwyca. Zawstydzeniu pozwól odejść wraz z dziewczęcym niepokojem. Niech rozkwitnie w pełni blasku – Tajemnica. Światu ciało Twe niech śpiewa głosem pełnym radości. Płodnym w Tobie ukochana me poznanie. Bądź odważna i spokojna w Tobie me upodobanie, moje szczęście i młodzieńcze miłowanie. Warszawa […]

Meldunek ONŻ 1° – Pisarzowa 1998

We wszechświecie, na planecie co się ziemią zowie, na północnej jej półkuli tuż przy Limanowej, jest ci wioska, czysto-polska, co wśród wzgórz się chowa. Jednym słowem w pełnej krasie piękna Pisarzowa. Z czerwca końcem, z letnim słońcem – zdziwić was to może – gdy na okolicznych polach dojrzewało zboże, w pustej zwykle o tej porze […]

Trudna decyzja

Mówili że nie można mieć i wróbla i gołębia mogłyby się zadziobać chciałem mieć gołębia lecz był tylko wróbel uroczy bardzo bardzo lecz chciałem mieć gołębia mówili że lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu może i tak – myślałem lecz wypuściłem wróbla teraz nie mam już prawie nic nic prócz wspomnienia o uroku […]

Wiersz dla przyszłej żony

chciałbym tam być gdzie w bliskości oddechów kształtem bioder Twoich zachwyci się pierwsze spojrzenie młodzieńca kiedy dłoń wciąż nieśmiała drżącym czułym gestem włosom Twym pomoże nagość piersi odkryć gdy w miłosnym uścisku tak cudownym i czystym bo z oddania na zawsze otwartą się staniesz chciałbym tam być i mocno Cię trzymać za rękę Warszawa 11.05.1998 […]

Oświadczyny

(szlachcic i chłopka podczas spaceru) – Rzec bym chciał Tobie, co noszę w sobie już z tydzień chyba. – Na obiad ryba, dziś będzie znowu. – Nie znam powodu, dlaczego właśnie za dnia i we śnie myślę o Tobie. – Kupiłam sobie nową sukienkę, która gdy włożę wygląda pięknie, oraz korale. – Myślę wytrwale co […]

Wakacje

Szukam tu, szukam tam, za mamonę czas swój dam. Wierzyć chcę jednak, że ważniejszy jestem niż wróbel. Warszawa lipiec 1996  

Nowe wyciery

Choćbyś najbardziej fajne i modne, nowiuśkie portki miał sobie kupić, czy są mój drogi dosyć wygodne, zbyt nie obcisłe pamiętaj sprawdzić. W przeciwnym razie nigdy nie zaznasz chwili wytchnienia podczas siedzenia. Za to wszelakich ucisków doznasz. Warszawa 10.10.1996  

Filozofia

Obrazki, obrazki, kolorowe brzaski, na radość dla laski, gdy całkiem bez maski na wierzch twarzy blaski wystawiając naklejam na szarą tekturę. Życie pełne trudu, brudu, gwarów, szmerów i polaryzacji, które ze swej racji do dzieła nakłania, potu wydzielania. Nie bój się młodzieńcze walki w dobrej sprawie. Niech życie nie płynie tylko na zabawie. Lecz w […]

Niech żyje Polska

Tak bym często chciał wiedzieć o czym w Niebie gadają. Jakie plany na przyszłość? Jak ten świat oceniają? Co jest dobrze wybierać w kolejności najpierwszej? Czy nie może być innej drogi do nieba lżejszej? Mówić prawdę? Czy zawsze? I czy dobro jest względne? Czy pracować na czarno, gdy pieniądze niezbędne? Kumplem być wykładowcy, albo ściągę […]

Satyra na leniwych animatorów

Jedno życie masz, kilka tysięcy dni. Jeśli chcesz zachować twarz musisz dzielny być. Słuchaj mądrych rad i w pokorę oblecz się. Plamę dajesz więc teraz słuchaj mnie. Weź się dziś do roboty! Nie rycz! Nie maż się! Nie jest przecież tak źle. Wczoraj było gorzej, jutro kolejny dzień. Szansę nową masz, daję znowu ją Ci […]

Piosenka

Z gliny i z żebra uczyniłeś ją. Tak – dla niej samej, lecz i dla mnie. Bym tęsknił, czekał, dał jej koc gdy zimno, by przykryła się. Ramieniem służył przy kałuży, kurtką, gdy deszcz jesienny pada, ustąpił miejsca w autobusie, pomógł torbę nieść. Niech będzie dzień ten uwielbiony, gdy z żebra stała się kobieta. Tak […]

Dwadzieścia lat minęło – um parira

„A latoś zimną jest tego roku” na krześle siedząc rzekłem raz sobie, na klasę całą zerkając z boku i myśli mierniczych nie mając w głowie. Choć to już marzec, śnieg jeszcze leży. Nie tak bywało dawnymi czasy. A tu już w szkole ostatni rok bieży. Brakować mi będzie chłopaków z klasy, kiedy w świat pójdę […]

Pani Miłość

Kimże jesteś o wspaniała, piękna pani o pięciu twarzach? Czyś radością dnia każdego? Czyś jest żarem w otwartych ranach mego serca palącym okropnie? Tak bardzo zapomniana. Tak mocno wypaczona. Tak strasznie inna gdyś jest ze mną, gdyś w ramiona me wtulona. Którą z czterech strasznych masek włożę dziś na Twe oblicze? Dziś nie byłem dla […]